Co sądzą inni:

Recenzje przesłane bezpośrednio do autorki lub znalezione w Internecie.

Gryciuk ukazuje swoją bohaterkę w konfrontacji z ostatecznością, w łapczywej – ale jakże ludzkiej – próbie doznania bliskości. Piękna, literacko wysmakowana opowieść, którą snuje, to wyjątkowy portret kobiety, konfrontacja z przemijaniem, ale także wspomnieniami. Czy na koniec trzeba wypowiedzieć wszystko? A może najcenniejsze będą wspólne trzy godziny ciszy…? Czuła, smutna, nostalgiczna, przesiąknięta emocjami, wspaniała książka, od której trudno się oderwać. Taka, która zostawia w czytelniku zadrę, ślad.


To nie tylko najlepsza książka Patrycji Gryciuk, ale jedna z najznakomitszych utworów o miłości w historii współczesnej literatury światowej. O miłości, która nadaje sens i go odbiera. Powieść rozdzierająca duszę i pozostawiająca czytelnika w emocjonalnych strzępach.


Nie spodziewałam się, że ta lektura tak bardzo przypadnie mi do gustu, ale ogromnie się z tego cieszę, bo wyciągnęłam z treści kilka wartościowych prawd o których chciałabym pamiętać. To historia pełna wzlotów i upadków, która wciąga do swojego świata i na długi czas pozostaje w głowie czytelnika.


To nie jest jedna z tych babskich książek, które się „połyka” w dwa wieczory. Tutaj dynamizm akcji zupełnie nie ma znaczenia, a czytelnik rozkoszuje się każdą stroną. Liczą się uczucia i piękny, przepełniony refleksjami i metaforami styl Patrycji Gryciuk. Ta książka ma w sobie kilogramy cierpienia i tęsknoty, ale jest przy tym niesamowicie poetycka i nostalgiczna. Niektóre fragmenty czytałam kilkukrotnie, a część z nich nawet na głos, by móc prawdziwie zasmakować słów. Zupełnie się tego nie spodziewałam –  jestem  przyjemnie zaskoczona stylem i wyobraźnią Patrycji Gryciuk.


Autorka wprowadza ogromne napięcie, a narracja w pierwszej osobie liczby pojedynczej pogłębia to odczucie. Auto-fikcja czy autobiografia? Przygotujcie się na to, że historia którą poznacie zostanie z wami na długo. Polecam. Nie możecie przegapić tej książki.


"Trzy godziny ciszy" nie jest lekkim i łatwym czytadłem. To dzieło na prawdę zapada w pamięć na długo. Nie chcę o niej zapomnieć.. coś wyjątkowego, innego.


"450 stron" to typowy kobiecy kryminał, w którym nie brakuje trupów, zagadek kryminalnych, miłości i oczywiście wielkiej namiętności. Fabuła pochłania czytelnika, wciąga w perfekcyjnie utkaną sieć, z której nie sposób się wyplątać. Intryga została skonstruowana perfekcyjnie, a napięcie nieraz sięga zenitu. (…) Niemal każde zdanie czytałam z ogromną przyjemnością, wczytywałam się w każdy kolejny akapit, w piękne i bardzo obrazowe opisy, we wspaniałą zabawę słowem, która z pewnością jest sporym atutem tej powieści. Widać, że autorka dba nie tylko o treść, ale i o formę jej podania.

Anita z Book Reviews o „450 stronach”. Zapraszam do oglądania.


Muszę przyznać, że dosyć odmienny, a zarazem wyróżniający się i świeży pomysł autorki całkowicie mnie zszokował i sprawnie omamił mój rozum na tyle, że nie mogłem oderwać się od książki choćby na chwilę, bo wciąż o niej myślałem. (…) "450 stron" ma naprawdę idealnie dopracowaną fabułę, która jak pułapka wabi czytelnika, a potem zamyka go w brutalnym świecie pełnym wijących się akcji. Trzeba przyznać, że przy tej lekturze naprawdę nie można się nudzić, bowiem intrygi rozsiane są w książce w hurtowych ilościach. Ważne jest, aby czytelnik zapiął pasy i ruszył do wspaniałej opowieści owianej wonią pachnącego tuszu drukarskiego, który może zabić.


Naprawdę jestem pod wrażeniem „450 stron”. W  powieści Patrycji Gryciuk wszystko jest na swoim miejscu. Absolutnie każdy wątek intrygi jest dopracowany, a wszystkie splatają się ze sobą perfekcyjnie. Nie bez znaczenia jest oczywiście fakt, jak autorka operuje słowem, jak się nim bawi, jakie skojarzenia wynajduje. Moje osobiste uznanie należy się za jeszcze jedną rzecz: tak ogólnie to ja bardzo nie lubię, gdy polscy autorzy umieszczają akcję swoich fabuł w niepolskich realiach; ot, takie moje dziwactwo. Ale u Gryciuk zupełnie mi to nie przeszkadzało, rozwój wydarzeń całkowicie pokonał moje uprzedzenia. Podsumowując jednym zdaniem, mogę Was z całym przekonaniem zapewnić, że z Patrycją Gryciuk i jej blisko czterysta pięćdziesięcioma stronami brawurowej historii nuda Wam nie grozi.


„450 stron” to książka inna niż wszystkie, międzygatunkowa i przede wszystkim doskonale napisana. 


Zaskakująco dobry język Patrycji Gryciuk świadczy o tym, że to już nie jest błądząca po omacku debiutantka, a autorka, która nie tylko jest świadoma tego, co chce napisać, ale też wie jak to zrobić. Plącze wątki, bawi się z czytelnikiem, wciąga w psychologiczną grę, ma piekielnie dobry warsztat i świeże pomysły, a przy tym nie zgrywa wschodzącej gwiazdy kryminału. Macie jeszcze jakieś pytania? ;) Zatem jeśli spodziewacie się dynamicznej, zaskakującej powieści kryminalnej w kobiecym wydaniu, bez zastanowienia sięgajcie po "450 stron". Każdy bloger, zapalony czytelnik, raczkujący pisarz czy też wielbiciel dobrej literatury będzie zachwycony. Polecam.

Lustro Rzeczywistości http://www.lustrorzeczywistosci.pl

„450 stron” powinien przeczytać każdy student prawa mający po zajęciach z prawa autorskiego kłopoty z odróżnieniem plagiatu od inspiracji. (…) „450 stron” to wciągająca lektura na nadchodzące jesienne wieczory, z tym, że spędzicie nad książką Patrycji Gryciuk najpewniej jeden, zakończony mocną kawą o świcie.

Paweł Mądry http://vinyl.blog.pl

Czytając „450 stron” rozpływałam się. W tej książce jest tyle cudownych fragmentów, które chciałoby się czytać w kółko i w kółko. Zaznaczyłam tak wiele cytatów, którymi chciałabym się z Wami podzielić, ale gdybym to zrobiła to musiałabym umieścić z pół książki w tej recenzji. Czytanie „450 stron” było czystą magią dla moich oczu. I chcę więcej takiej magii. (…) Wydawnictwo Czwarta Strona powaliło mnie na kolana. Nie można oderwać wzroku od oprawy graficznej „450 stron”. 


"450 stron" to rewelacyjny kryminał z miłością w tle. Wątek kryminalny został świetnie połączony  z rodzącym się uczuciem między bohaterami. Wszystko dopracowane jest perfekcyjnie. Kolejne intrygi wplatane są w fabułę jak misternie, ręcznie utkany wzór. Bohaterowie zostają nam przedstawieni w bardzo realistyczny sposób, opisani bardzo szczegółowo więc łatwo jest ich nam sobie wyobrazić, a cechy charakteru są tak prawdziwe jakbyśmy mieli do czynienia z rzeczywiście istniejącą osobą.


"450 stron" wciąga od pierwszej strony i nie puszcza aż do samego końca. Patrycja Gryciuk geniuszem literackim dorównuje głównej bohaterce swojej książki. Zarówno Patrycja, jak i Wiktoria są mistrzyniami słowa. Odnoszę wrażenie, iż autorka powieści każdy pojedynczy znak w tekście postawiła z niezwykłą starannością. Zachwyca jej piękny, soczysty język. "450 stron" wyróżnia się niebanalnym pomysłem i doskonałym wykonaniem. Podczas lektury podziwiałam wyobraźnię Gryciuk oraz sposób, w jaki potrafi podzielić się swoim światem z czytelnikiem. Jej powieść to efekt fascynacji kryminałem oraz literaturą samą w sobie. To hołd złożony wszystkim mistrzom słowa. Patrycja Gryciuk połączyła to, co kryminale z intrygującymi elementami obyczajowymi, w rezultacie czego otrzymaliśmy ciekawy miks. Nie jest to z pewnością tradycyjny kryminał, dlatego usatysfakcjonowali będą nie tylko wielbiciele tego gatunku.


Bardzo ciekawe są przemyślenia na temat pracy pisarza, odbioru krytyki, podejścia do własnej twórczości, które Patrycja Gryciuk sprytnie przemyciła w sensacyjnej opowieści. Polecam „450 stron” nie tylko miłośnikom „kobiecego” kryminału, ale w ogóle ciekawie napisanych, przemyślanych książek. Na pewno się na tej powieści nie zawiedziecie.

Bogdan Ruszkowski http://bruszkowski.cba.pl

450 stron to książka, która pochłania od pierwszych stron i nie daje o sobie zapomnieć nawet po jej zakończeniu. Porywa w wir wydarzeń od samego początku, fabuła jest przemyślana, doszlifowana a co najważniejsze nie spotka się tu schematyczności. Naprawdę. Bardzo dobrze, wręcz fantastycznie wyszło autorce połączenie kryminału z nutką komedii i romansu, ale w idealnych proporcjach, dla rozluźnienia napięcia lub jego podbudowania. Patrycja Gryciuk zwodzi czytelnika niemal do samego końca, snuje domysły podsuwa poszlaki, ale w finale okazuje się, że nawet w połowie nie byłam bliska odkrycia prawdy.


Z pewnością wiele razy zdarzyło się wam wyznać głębokie przywiązanie do książek. Kochamy czytać – wnikać w świat bohaterów, podróżować z nimi, przeżywać wspaniałe przygody czy choćby tropić przestępców. Ale co się dzieje, gdy nieświadomie (lub – o zgrozo! – z pełną premedytacją) przenosimy fikcję do rzeczywistości? Granica między miłością a obsesją bywa bardzo cienka, o czym m.in. pisze Patrycja Gryciuk w swojej najnowszej powieści. […]

Z wielką swobodą Gryciuk operuje językiem. Styl wypowiedzi dostosowuje do sytuacji, w których znajdują się bohaterowie – pokaże się z lekkiej, pełnej humoru i naturalnych wypowiedzi strony albo np. zaskoczy sugestywnymi, dosadnymi opisami. Wspaniałe są fragmenty z „Trupów z rzeki Hudson”, niesamowicie emocjonalne akapity poświęcone pasji tworzenia.

Kinga Mlynarska http://Szuflada.net

Takie książki pisałby Harlan Coben, gdyby był kobietą.

Remigiusz Mróz, pisarz

To książka, która pochłania od pierwszych stron i nie daje o sobie zapomnieć nawet po zakończeniu lektury. To niesamowity kryminał z wątkiem romansowym, będącym idealnym uzupełnieniem całości. Świetnie przemyślna fabuła, realne sylwetki bohaterów, moc emocji, niepewność, strach, intryga. Radzę zapamiętać nazwisko autorki, bo czuję, że zaskoczy nas jeszcze wiele razy.


Znakomicie skonstruowany kryminał kobiecy pełen przemyślanych intryg, niezwykłych zagadek i zaskakujących zwrotów akcji. Patrycja Gryciuk umiejętnie trzyma czytelnika w niepewności. Z upodobaniem myli tropy, mnoży zagadki, zaciera ślady i prowadzi w ślepe uliczki. Bez owijania w bawełnę odsłania ciemne strony machiny marketingowej i skłania do refleksji nad złożonością ludzkiej natury. Istny majstersztyk gatunku!


Patrycja Gryciuk bawi się słowem oraz mistrzowsko zapętla watki. Jej najnowsza powieść zaskakuje, urzeka, nie sposób się od niej oderwać. Obowiązkowa pozycja w domowej biblioteczce.


Miałam ogromną przyjemność przeczytać "450 stron" zanim ukazały się na rynku. Bardzo lubię czytać kryminały, więc fabuła książki od razu mnie wciągnęła. To intrygująca pod względem sensacji, pikantna w wątku romansowym i zaskakująca w finale opowieść. Autorka przedstawia nam historię o przewrotnym losie, brutalnym świecie globalnych korporacji, a także o pełnym nieoczekiwanych zwrotów akcji życiu zawodowym i uczuciowym głównej bohaterki.

"450 stron" to mocny kryminał, pełna galeria ciekawych postaci, gdzie nie każdy jest tym za kogo się podaje oraz romans, którego zakończenie nie jest wcale takie oczywiste.


Literatury kobiecej nie czytam, bo znajduję ją ckliwą i nudną. Wyjątek robię tylko dla powieści Patrycji Gryciuk, której fabuły są niczym emocjonalny rollercoaster. Najpierw są niewinne spojrzenia i czułe westchnienia, potem pojawia się przyjemny dreszczyk, a już za chwilę tracimy grunt pod nogami i głowę na karku. Czające się poza tym uczuciowym wagonikiem niebezpieczeństwa dodają całej przejażdżce magnetyzującej pikanterii. Najlepsze zaś jest to, że stacja końcowa nie zawsze bywa bezpieczną przystanią...

Joanna Dziubek http://www.povoli.pl

Pani Anita z Book Reviews rozgadała się o „Planie”. Zobacz film z jej recenzją powieści.


„Plan” jest powieścią, którą czyta się szybko i z przyjemnością. Książka wywiera naprawdę dobre wrażenie, zwłaszcza jak na debiut. Została napisana w dobrym, lekkim i przede wszystkim wciągającym stylu. Całość podzielona została na trzy części, z czego pierwsza przypomina po prostu kolejny romans dla nastolatek. Później jednak powieść staje się wciągającą sensacją, w której zdecydowanie nie zabraknie wartkiej akcji i zaskakujących pomysłów. Trudno się od niej oderwać i książkę czyta się właściwie jednym tchem, mimo że liczy sobie niemal sześćset stron.


Książka Patrycji Gryciuk, młodej krwi, której powieści z pewnością długo będą krążyć w czytelniczych żyłach wyobraźni, najpierw mnie przeraziła, gdy usłyszałem, że ponad 200 pierwszych stron, to romans. Jednak z biegiem czasu owy strach przerodził się w zachwyt. Nie zważałem również na to, że czytam jakieś sześć godzin pod  kocem, gdy temperatura sięga 30 stopni Celsjusza, a kubek z wonnym napojem już dawno świeci pustkami. Uwaga, czytając książkę wpadasz w trans!

Nie umiem oceniać romansów ze względu na to, że ich nigdy nie czytałem, ale jak wszystkie są takie jak "Plan", to zacznę częściej po nie sięgać. Owszem, główna bohaterka wciąż zmaga się z uczuciami- Siergiej czy Lorcan, Siergiej czy Lorcan...-, ale ponadto w wątek przewijającej się ciągle miłości została włączona mała i znacząca kryminalna nuta. Bardzo spodobało mi się, że autorka w "Planie" porusza sprawę biopaliw oraz codziennego życia firm konkurujących ze sobą. Nadało to książce niespotykany dotąd przeze mnie smak. (Tak na marginesie, to dużo nauczyłem się o biopaliwach.) Krótko mówiąc, dawno nie czytałem tak dobrej pozycji, mimo że podobno jest to romans.

Chcesz przeżyć znakomitą przygodę? Przeczytać książkę, która odbiega od wszystkich nudnych pozycji? Chcesz posmakować dużej dawki adrenaliny i totalnego wybuchu emocji oraz wyobraźni? Cóż, nie masz wyjścia. Musisz sięgnąć po "Plan", książkę, która całkowicie cię pochłonie. Może ty ją zaPLANujesz...


Mocne strony "Planu"? Z pewnością wartka akcja, fabuła, która w najbardziej niespodziewanych momentach zbacza z utartego przez umysł czytelnika szlaku i skomplikowane charaktery głównych bohaterów. Jako jedna z niewielu dotychczas przeczytanych książek wzbudziła we mnie refleksję: A co ja bym zrobiła, gdybym była na jej lub jego miejscu? Ciężko powiedzieć, bo musiałabym dokonać trudnych i często nie mających odwrotu wyborów. Życie u boku milionera nie jest takie piękne, jak mogłybyśmy podejrzewać. To jakie dokładnie jest? Chyba trzeba przekonać się samemu. I odkryć, na czym dokładnie polega tytułowy "plan"...


Zaletą jest niewątpliwie to, że akcja Planu działa się na całym świecie: w Londynie, w Nowym Jorku, w Paryżu, w Australii... a wszystkie te miejsca były bardzo ciekawie opisane, co pozwalało na doskonałe wyobrażenie sobie miejsca, w którym aktualnie przebywali bohaterzy. Podobał mi się też wątek biopaliw, a raczej to w jaki sposób autorka to opisała - szczerze powiedziawszy, nigdy za bardzo nie interesowałam się paliwem z glonów, a te kwestie Patrycja Gryciuk znacznie mi przybliżyła, dbając o wszystkie detale.


Miękki, lekki i elastycznie dopasowany język autorki sprawiał, że książka płynęła w głowie i przez to zdecydowanie za szybko się skończyła. Barwne opisy sprawiły, że ze szczegółową dokładnością można było wejść w życie Anny. Nie znam nikogo z polskich pisarzy, kto utrzymałby taki poziom [...] jak Pani Patrycja [debiutująca z resztą!] Śmiem twierdzić, że cała historia, fabuła, opisy i powieść są na światowym poziomie [...].


Zakończenie powieści doszczętnie mnie zniszczyło. Niektóre wydarzenia przewidziałam, a reszty kompletnie się nie spodziewałam i byłam w dużym szoku, kiedy przeczytałam ostatnie kilkadziesiąt stron. To pierwsza polska powieść, która wywołała u mnie łzy.

Już dawno nie zżyłam się w taki sposób z książką i nie przeżywałam tak wszystkich wydarzeń. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że oczekiwałam raczej przeciętnej powieści, a okazało się, że pochłonęła mnie bez reszty, tak że zapomniałam o całym świecie i żyłam życiem głównych bohaterów. Bardzo długo wstrzymywałam się z napisaniem tej recenzji, bo czuję się, jakbym w tym momencie oddzielała całą tę historię i wszystkie towarzyszące mi uczucia przy jej czytaniu, poziomą kreską. Okazuje się, że nawet po dziesięciu dniach od przeczytania Planu idealnie pamiętam wszystkie wydarzenia oraz bohaterów. Będę się ciągle powtarzać, ale jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem tej powieści i nigdy nie chcę o niej zapomnieć.

Plan to świetny debiut literacki. Jeśli wszyscy polscy autorzy mieliby w ten sposób debiutować, to od dzisiaj czytam jedynie polskie powieści.


Plan to romans, kryminał i thriller w jednym. Z ręką na sercu mogę powiedzieć a raczej napisać, że nie czytałam nigdy czegoś takiego. Owszem w moim życiu przewinęło się kilkanaście produkcji z motywem trójkąta miłosnego, ale Pani Patrycja stworzyła opowieść, która wzbudzała we mnie skrajne emocje. Raz uśmiechałam się sama do siebie czytając, po jakimś czasie byłam tak wkurzona na główną bohaterkę, że musiałam odłożyć na kilka minut książkę. Przewracając kolejne strony byłam zła na bohaterów za to co powiedzieli lub za to co zrobili. Ale czy można się temu dziwić? Taka właśnie jest przecież miłość. Często popadamy ze skrajności w skrajność nawet jeśli to uczucie występuje tylko albo aż na stronach powieści.


Bardzo spodobało mi się to, że bohaterowie są różnych narodowości, a sama akcja ma miejsce praktycznie na całym świecie. I wszystkie miejsca, odwiedzane przez Annę autorka dokładnie i barwnie opisuje. Dzięki temu, można się poczuć, jak jeden z bohaterów, który ogląda te krajobrazy swoimi oczami. Język nie jest skomplikowany i każdy może go zrozumieć. Za plus trzeba także uznać poruszenie w książce, ciekawych wątków dotyczących ekologii i ochrony naszej planety.


To książka, która z początku wydaje się być romantyczną historią z happy endem. Nic bardziej mylnego! Powieść jest bardzo wciągająca i nieprzewidywalna. Nie brakuje w niej napięcia, tajemnic i zaskakujących zwrotów akcji.


Plan to powieści o wielu wątkach, a każdy z nich jest ukazany w odmienny i ciekawy sposób. Znajdziemy w nich miłość szczęśliwą, jak również tą niespełnioną, a także, przyjaźń, która nie jest gorsza czy też mniej ważna od miłości. Czytelnik doszuka się wielu innych uczuć, które mogą wywołać u niego wiele skrajnych emocji.

Po przeczytaniu powieść, zastanawiałam się, jakbym postąpiła na miejscu Anny. Czy skusiłabym się na materialne bogactwa, czy raczej kierowałabym się sercem. W „Planie” to właśnie wybór jest zarówno przyjacielem, jak i wrogiem Anny. Nie można przewidzieć przyszłości. Gdyby tak było, życie stałoby się dużo łatwiejsze.


Z jednej strony historia nie z tej ziemi, tak mało prawdopodobna, że aż chce się książkę odłożyć na półkę. Z drugiej strony intrygujące wątki, które nie pozwalają oderwać się od lektury. Sama się sobie dziwię, że to piszę, ale dawno żadna powieść nie wywoływała u mnie tak skrajnych emocji. Autorka przedstawiła nam bardzo inteligentną i nad wyraz dojrzałą dziewczynę, którą wszyscy podziwiają i nie mogą wyjść spod jej wrażenia. Równocześnie ta sama dziewczyna zachowuje się dość dziecinnie, a jej przemyślenia są na poziomie dwunasto, a nie siedemnasto czy dwudziestolatki. Mimo tych wszystkich sprzeczności chce się poznać zakończenie tej historii, więc czyta się dalej i dalej.

Sylwia Szymkiewicz-Borowska http://slowaduzeimale.blogspot.fr

Postacie w tej powieści są różnorodne i nieszablonowe. Warto zwrócić uwagę na bardzo drobiazgowe doprecyzowanie każdego z bohaterów, dzięki czemu cała historia staje się bardziej przekonująca. Niekwestionowaną zaletą tego utworu jest usytuowanie fabuły w różnych zakątkach naszej kuli ziemskiej. Dzięki temu czytelnik może poznać nieznane mu dotąd miejsca bez konieczności ruszania się z "wygodnej kanapy".

Aga CM, Blog Kulturalny http://hugekultura.blogspot.com

Jedyne co zarzucam tej książce to to, że za szybko się kończy, a ja chcę więcej! Tyle pytań mi się nasunęło na sam koniec, a tak mało wyjaśnień. Ale to daje tylko nadzieję, że może kiedyś poznam odpowiedzi na nie. A samo zakończenie jest tragiczne, a zarazem cudne.


„Plan” to powieść o wielu obliczach i każdy z czytelników musi odkryć ją dla samego siebie. Co w jego oczach będzie najważniejsze? Być może wątek miłosny, zawiłości wewnętrznych wyborów, problemy dojrzewania, konsekwencje niewłaściwych decyzji, problematyka politycznych zagrań i interesowności nawet w takich zagadnieniach jak ekologia... Jedno jest pewne, mało kiedy dane jest nam zetknąć się z równie udanym debiutem […]


Wczoraj skończyłam czytać książkę Patrycji Gryciuk PLAN i jestem nią zachwycona. To mało powiedziane. Zauroczona? Zafascynowana? Ilu bym słów nie napisała to i tak nie odda to czego doświadczyłam czytając tę powieść. Powieść debiutancką tej Autorki. Aż się wierzyć nie chce. Co za warsztat!


Pierwszy raz od bardzo dawna cieszyłam się, że książka jest aż tak obszerna. Te ponad 500 stron wciągnęły mnie w otchłań intryg, miłości, zdrad i pięknych malowniczych krajobrazów. […] Nie da się ukryć, że książka budzi podziw dla autorki. Jest napisana na bardzo wysokim poziomie. Budzi w czytelniku wielki szacunek i niedowierzanie na taki rozwój wypadków.


„Plan” jest jednym z lepszych literackich debiutów, z jakimi miałam okazję się spotkać w ostatnim czasie. I dobrze, bo zaczęłam już tracić wiarę w to, że debiuty mogą naprawdę satysfakcjonować czytelnika. Jeśli pani Patrycja zdecyduje się na opublikowanie kolejnej książki, na pewno z chęcią po nią sięgnę. Tymczasem polecam „Plan” jako idealną książkę dla kobiet, które zwykłe romanse uznają po prostu za nudne.


W tej powieści ciągle się coś dzieje, nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, napięcia, namiętności, nienawiści, tajemnic. […] Aż trudno jest mi uwierzyć, że jest to debiut pani Patrycji, ja już nie mogę się doczekać kolejnych jej książek. W przygotowaniu jest następna powieść - "450 stron". Oczywiście polecam Wam tę nietuzinkową, strasznie wciągającą powieść, wobec której z pewnością nie pozostaniecie obojętni!


Patrycja Gryciuk debiutuje mocno i z przytupem. Opowiedziana przez nią historia zaczyna się niewinnie - takie tam słodkie love story z naiwną nastolatką i dwoma starającymi się o nią facetami w rolach głównych. Z czasem akcja nabiera jednak tempa, a lekko irytująca opowiastka miłosna staje się znakomitym thrillerem pełnym napięcia i namiętności. […] Plan to powieść pełna pasji, nieoczekiwanych zwrotów akcji i napięcia. To co w niej wyjątkowe, to porażająca wręcz wielowątkowość. Miłosne zawirowania stanowią zaledwie fragment tego, co oferuje nam debiut Patrycji Gryciuk. W tej książce przyjrzycie się działaniom politycznym i mafijnym, zgłębicie kilka naprawdę interesujących portretów psychologicznych, a do tego utoniecie w tematyce biopaliw i ekologii. I choć może brzmieć to nudno, w żadnym razie takie nie jest - wszystkie te mądre i ważne tematy wplecione są w pełne dynamizmu dialogi, co sprawia, że przyjmuje się je tak gładko i błyskawicznie, jak całą tę historię. Zapewniam Was, że kiedy opowieść ta odkryje przed Wami swoje drugie dno, przepadniecie w niej bez reszty. Aż do ostatniej strony. Nawet, jeśli momentami bywa przewidywalna...


Do niewielu powieści wróciłam ponownie - do dwóch, trzech może. Jestem jednak pewna, iż po tę pozycję sięgnę ponownie. Przepiękna i momentami bajkowa wprost historia sprawia, iż rzeczywistość zupełnie przestaje istnieć - fabuła wciąga bez reszty. Niebezpieczne i niespodziewane zupełnie zwroty akcji dodają całej historii pikanterii. […] Warto nadmienić, iż jest to debiutancka powieść Pani Patrycji, za którą zdecydowanie należą jej się ogromne oklaski i podziękowania za fakt stworzenia tak cudnej rzeczywistości na kilka pięknych, choć jesiennych, moich wieczorów.


Trudno w myślach ubrać w słowa to, co chcę napisać, ponieważ debiutancka proza Patrycji Gryciuk oczarowała mnie bez reszty. Autorka stworzyła przepiękne love story pełne pasji, namiętności, bólu, zdrad i niebezpieczeństw. To nie jest zwyczajna historyjka rodem z harlequina, dlatego nie zrażajcie się początkowym, lekko ckliwym wątkiem miłosnym, ponieważ dalej dostaniecie znakomitą dawkę sensacji, thrillera, dramatu i odrobinę wiadomości z dziedziny ekologii. Wielowątkowa fabuła w dużej mierze oscyluje wokół miłosnego trójkąta, jednakże nie zabraknie tutaj także mafijnych porachunków, czy politycznych konwersji. Zróżnicowana, płynna narracja, swobodna, zaskakująca akcja, podskórne napięcie oraz iście mistrzowska intryga powodują, że „Plan” czyta się z zapartym tchem chłonąc całą jego treść niczym gąbka. Natomiast napięcie seksualne, jakie występuje w zażyłych relacjach między głównymi bohaterami wzbudza przyjemny dreszczyk ekscytacji. Na uznanie zasługuje również starannie dopracowana psychologia postaci. Nawet drugoplanowi bohaterowie nakreśleni są niebywale wyraziście i sugestywnie. Bez żadnych przeszkód mogłam sobie ich wyobrazić nadając im ludzkie cechy. Przyznam, że początkowo osobowość Anny bardzo mnie irytowała. Nie potrafiłam zaakceptować jej zmienności myślenia, nastrojów, czy życiowych wyborów, ale po jakimś czasie odnalazłam przyczynę tego stanu rzeczy i zrozumiałam, że szalone, zakochane serce nie jest w stanie podejmować jednoznacznych, właściwych decyzji. Pozostali bohaterowie również nie byli bez skazy. Wszyscy, wszystkich oszukiwali tkwiąc nieustannie w błędnym kole. Z czasem odkryłam ich wszelkie sekrety i tajemnice, które doprowadziły mnie do wielu zaskakujących wniosków.

Bardzo istotnym i niezwykle wartościowym aspektem poruszanym przez autorkę jest ekologia i związane z nią fakty dotyczące powstawania biopaliw na bazie genetycznie modyfikowanych alg morskich. Patrycja Gryciuk doskonale przygotowała się do tego tematu pokazując wszelkie zalety, jak i wady ekologicznego życia. Nie stara się jednak narzucać swojego zdania w tej kwestii. Próbuje jedynie uświadomić, że warto dbać o  środowisko, ponieważ od niego uzależnione jest nasze życie i zdrowie.

Dawno nie czytałam tak barwnej, magnetyzującej i romantycznej powieści. ,,Plan’’ uwiódł mnie niczym seksowny kochanek zostawiając po sobie elektryzujący zapach miłości, pasji, pożądania oraz melancholijną nutę smutku, bólu i niespełnienia. Mam nadzieję, że ta książka doczeka się kiedyś swojej ekranizacji, gdyż jest tego naprawdę warta. Wprawdzie brzmi może nieco bajkowo, lecz zapewniam, że to tylko iluzoryczna  gra pozorów. To wyjątkowo błyskotliwa, nietuzinkowa, napisana w iście filmowym stylu historia o różnych odcieniach miłości, przyjaźni, dojrzewaniu, zdradach, emocjonalnym rozdarciu, politycznych machlojkach, chorych ambicjach, dominacji w świecie eko-biznesu oraz podejmowaniu niewłaściwych decyzji i ich dalszych konsekwencjach. Uwierzcie, polska literatura wcale nie jest gorsza od zagranicznej. Ja już się o tym przekonałam. Teraz kolej na ciebie. Zapraszam do czytania.


Pod koniec ubiegłego wieku na pytanie, czy mamy w Legnicy powieściopisarkę/powieściopisarza, trudno było odpowiedzieć. Nie znaczy to, że nie mieliśmy ludzi pióra. Jednak grono parających się literaturą było niezbyt liczne. Była ich garstka. Nic więc dziwnego, że przeciętny legniczanin na tak postawione pytanie mógł odpowiedzieć: nie!

Od lat owych wiele się zmieniło. Mamy nie tylko nowy ustrój polityczny. Ubyło wprawdzie mieszkańców, ale przybyło piszących. I to z powodzeniem. Nie tylko prace historyczne o naszym mieście, nie tylko wspomnienia, ale i powieści. Grono legniczan piszących beletrystykę zasiliła ostatnio Patrycja Gryciuk. Niedawno nakładem wydawnictwa Poligraf ukazała się jej debiutancka książka „Plan”. Powieść łączy w sobie romans i powieść sensacyjną, to połączenie często spotykane w literaturze popularnej. Bohaterka, Anna, jest córką Polki i Anglika. Ojciec z miłości zdecydował się zamieszkać z ukochaną w Polsce czasu stanu wojennego. To nie wszystko... Więcej dowiecie się z kart „Planu".

Anna otrzymała pierwszą nagrodę w konkursie na Uniwersytecie Wrocławskim. Premią był wyjazd na studia na Uniwersytecie Oksfordzkim. Nasza bohaterka jest dziewczyną nie tylko zdolną, ale i urodziwą. Pierwsze zajęcia, pierwsze znajomości i pierwsza miłość – urodziwy Lorcan. Nagle jednak w świecie Anny pojawia się Siergiej, przystojny rosyjski miliarder. I oto życie bohaterki zmienia się jak w bajce. Kupuje kreacje u Diora, luksusowe limuzyny. Otacza ją świat pięknych i bogatych. Za wszystko jednak trzeba płacić i nagle okazuje się, że Anna wplątana zostaje w intrygi dotyczące nowego, rewelacyjnego rodzaju biopaliw. Polityka i terror, szpiegostwo przemysłowe i zamachy na życie, nic nie jest tym, czym się wydawało. I tu przerywam streszczanie książki. Kto chce dowiedzieć się więcej , musi sam po nią sięgnąć, a nie jest to trudne. „Plan” dostępny jest i w Empiku, Matrasie i księgarniach spoza owych sieci. Choć powieści z gatunku romansu to nie moja specjalność, to jednak wątek sensacyjny jest interesujący. Jak na debiut powieść jest sprawnie skonstruowana, akcja wciąga. Słowem – „Plan” to dobra lektura nie tylko na lato.

Mieczysław Pytel

Właśnie przeczytałam Plan. W momencie kiedy czytałam, tak jak zapowiada "reklama" książki, nie mogłam się od niej oderwać. Teraz, kiedy skończyłam czytać, zastanawiam się nad tym jak czuła się autorka książki, Pani Gryciuk, po ukończeniu pisania całej historii Anny i osób, które są w jej życiu ważne... Ja mam ich wszystkich w myślach i czuję się troszkę opętana całą historią. Jak na pierwszą powieść, jestem pełna uznania. Dużo kobiecych przeżyć, uczuć, uniesień. Od młodej studentki do coraz dojrzalszej kobietki, ciągle zachowującej świeżość, chęć podejmowania nowych wyzwań, stawiającej czoła trudnym sytuacjom. Sytuacjom, które bardzo często są bliskie nam lub naszym przyjaciółkom w prawdziwym naszym :) życiu. Oczywiście nie mówię tu o Siergieju, bo takich mężczyzn się nie spotyka. Chodzi o rozbicia wewnętrzne, o uczucia, o sposób odnajdowania się w trudnych sytuacjach, o wahaniach i trudnych decyzjach. Historia bardzo kobieca, dla czytelniczek, kobiet. Polecam.

Czytelniczka.

„Czytana jednym tchem od deski do deski. Czym dalej, tym ciekawiej.”

Agata Wolska

„Zaskakująca, wciągająca i lekkostrawna.”

Ola Burzyńska

„Jak na debiut: bomba!”

Iza

„Skończyłam! Wiem, że czytam dobrą książkę, kiedy podczas porannej bieganiny szykowania dzieci do szkoły, staram się usiąść z kawą i śniadaniem, zazwyczaj konsumowanymi na stojąco, żeby zanurzyć się w lekturze przez choćby kilka minut, jednocześnie przypominając dzieciom co chwilę o założeniu kolejnej części garderoby. Trening tolerowania frustracji w imię dowiedzenia się co dalej! Fabuła wciąga i zaskakuje, a bohaterką targają fascynujące dylematy.”

Marta Shepherd

„Gdyby wszystko w życiu szło zgodnie z planem… Ależ czy nie byłoby wtedy nudno i monotonnie jak w filmie, w którym już na początku znamy koniec? Autorka książki “Plan” porywa nas w rzeczywistość pełną emocjonalnych niespodzianek i nieprzewidywanych wydarzeń. Światy wewnętrzne bohaterów książki tak samo jak ich światy zewnętrzne podlegają ciągłej ewolucji, która z czasem – pomimo przypadkowych zajść - okazuje się opcją najkorzystniejszą. Pozostaje tylko pytanie na ile życie jest przypadkiem, a nie częścią układanki, w którą ktoś się zabawia, no i czy tokiem ewolucji da się jakoś pokierować...


Do tego wszystkiego autorka w dość jaskrawy sposób nakreśla problemy związane z ochroną środowiska i zwraca naszą uwagę na wielowarstwowe podłoże polityczno-ekonomiczne, które się za nimi kryje. Książka niesamowicie wciągająca i poruszająca nie tylko serce czytelnika ale też świadomość. Polecam gorąco i gwarantuję, że przeżyjecie wspaniałą wyprawę w świat daleki planowaniu...”

Ivona Bagdiul

„Książkę Patrycji Gryciuk "Plan" przeczytałam jakieś 3 tygodnie temu, ale teraz "...kiedy pył opadł... kiedy osiadł na podłodze, na meblach, moich oczach, rzęsach i dłoniach...." mogę napisać z całą pewnością, że z wielu książek jakie przeczytałam, ta była bardzo dobra. Wchłonęła mnie. Na całe trzy dni straciłam kontakt ze światem zewnętrznym. 

Która z nas nie chciałaby, albo nie przeżyła takich zawirowań miłosnych jak Anna, główna bohaterka? Wątek związany z ekologią, zgrabnie wpleciony w historię, daje dużo do myślenia. 

Niektórzy powiedzą, że to tylko kolejny romans, może i tak, ale bardzo mądry i przyjemnie się go czyta. Słowa uznania dla autorki, która jako debiutantka pokazała, że zna się na pisaniu. Czekam na więcej... A tych którzy jeszcze nie czytali pytam: Na co czekacie?! Dajcie się ponieść tej miłości!”

Kinga

„Po prostu rewelacja!”

Marta Kuleja

„Plan” Patrycji Gryciuk to współczesna powieść wielowątkowa, z elementami sensacji. Przede wszystkim jest to jednak romans, w którym fabuła oscyluje miedzy trzema głównymi postaciami. Autorka dzieli książkę na trzy różne od siebie części, trzy główne postaci i wątki, gdzie najbardziej rozbudowanym jest wątek miłosny, trwający przez całość powieści. Dwa pozostałe: wątek sensacyjny oraz ekologiczny są bardziej obecne w drugiej i trzeciej części „Planu”.

O czym jest “Plan”? O miłości, przyjaźni, dorastaniu i poznawaniu siebie. Jest również o dokonywaniu wyborów, podejmowaniu decyzji nie zawsze tych właściwych, i o ich konsekwencjach.

Postaci stworzone przez autorkę są wiarygodne, ciekawe i łatwo się z nimi utożsamiać. W każdej z nas jest odrobina Anny, każdą z nas pociąga tajemniczość Siergieja, i która nie chciałaby poznać szalonego Lorcana? Ponadto, autorce udało się stworzyć postaci, z której każda ma podwójne dno. Nie tylko Anna czy Siergiej zmieniają się na przełomie wydarzeń „Planu”. Również postaci drugoplanowe, takie jak Irina czy Marcy stanowią ciekawe, z psychologicznego punktu widzenia osobowości, które swoim zachowaniem dają nam do myślenia. Odkrywając ich tajemnice, czytelnikowi, mimo narracji poprowadzonej w pierwszej osobie, ukazuje się inna perspektywa, sprawiająca, że książkę cały czas czyta się z zaciekawieniem.

Mocną stroną powieści jest też po mistrzowsku zbudowana intryga, która rośnie stopniowo, wraz z czytanymi stronami, oraz styl pisarski autorki, który sprawia, że książkę czyta się łatwo i przyjemnie. Natomiast napięcie seksualne jakie udało jej się stworzyć miedzy głównymi bohaterami, oraz opisy emocji Anny, sprawiają, że kilkusetstronicową powieść czyta się w dwa wieczory.

Autorka nie pozwala też czytelnikowi pozostać obojętnym na tematy związane z ekologią, a raczej: eko – biznesem, opisanym w „Planie”. Aktualny temat biopaliw został bardzo umiejętnie wkomponowany w fabułę i przedstawiony czytelnikowi w dostępny sposób. Dodatkowo, daję duży plus za trafność i wielopłaszczyznowość tytułu, oraz ciekawe i jednocześnie nieuciążliwe opisy miejsc akcji.

Słabą stroną „Planu” jest nieoczekiwana zmiana tempa i ukierunkowania fabuły, która może być mylącą dla czytelnika. Po typowo romansowym początku autorka przeskakuje do świata polityki i mafii, nie przestając pisać jednocześnie o miłości, ale zupełnie zmieniając jej bieg. Kto wie, być może to właśnie było jej założeniem? Różnica między pierwszą, a dwoma pozostałymi częściami książki najpierw zaskakuje, ale później okazuje się być odpowiednim zabiegiem, zgrabnie prowadzącym do nieoczekiwanego rozwiązania wielu tajemnic fabuły, które stanowi jednocześnie wyjaśnienie głównej intrygi powieści. Ta różnica tonu narracji oraz tempa akcji podkreśla też zmiany jakie zachodzą w Annie, głównej bohaterce książki.

Moim zdaniem powieść „Plan” należy do tych książek, które po skończeniu zaczyna się od razu czytać od nowa. Lektura była dla mnie przyjemnością, która minęła zdecydowanie za szybko.
„Plan” polecam młodym kobietom, które lubią czytać o miłości z dreszczykiem emocji, a sama czekam na kolejną powieść Patrycji Gryciuk.”

Monika Gąska

„Miłość, pasja, wielkie pieniądze i gangsterzy, a wszystko to w malowniczych sceneriach dookoła świata. Nie do końca to, czego oczekiwała 17-letnia Anna wyjeżdżając na studia do Oksfordu. Dwóch mężczyzn, dwie miłości, dwa światy - co wybrać?
„Plan” czyta się z zapartym tchem, jednym ciągiem. Postacie nabierają życia na stronach książki i razem z nimi przeżywamy ich upadki i wzloty. Polecam gorąco, wspaniały "Plan" na lato!”

Marta Dedieu

„Fantastyczna książka dla spragnionych chwili wytchnienia kobiet. Bajka o Kopciuszku, który poznaje nie jednego, ale dwóch Książąt. Ale to nie tylko powieść o miłości, ale i intrygująca historia kryminalna! Czytałam z wypiekami na twarzy... i byłam kompletnie zaskoczona zakończeniem. Nie tego się spodziewałam. Polecam.”

Czytelniczka

„Nie oderwiesz się nawet na chwilę! ...zgadzam się z tym - książka wciąga (nie tylko wątek miłosny, ale sensacyjny), miłosny trójkąt dostarcza wielu emocji. Czyta się lekko, z zaciekawieniem. Polecam na wiosenne wieczory z lampką wina.”

Czytelniczka

„Debiut Patrycji Gryciuk to start w świetnym stylu! Książkę czytałam nie mogąc się oderwać. Fabuła nie jest może zbyt wyszukana, wykonanie jednak to rekompensuje. Historia miłości dwojga głównych bohaterów z odrobiną polityki, ekologicznych zapędów i sensacji. Super książka na odprężenie po ciężkim dniu. POLECAM!”

Czytelniczka

"Czyta się przyjemnie, akcja jest rozbudowana, historia wciąga i intryguje. Może nie wciska w fotel i nie zostaje w głowie na długo, lecz ja czuję się usatysfakcjonowana. Oczekiwałam babskiego czytadła z małą tajemnicą i to właśnie dostałam.

Nie jest to zwykła, banalna opowiastka o kopciuszku i dwóch księciach z bajki. Tytuł od początku pozwala snuć domysły, że nie wszystkie zachowania bohaterów są naturalne, spontaniczne i oczywiste. I właśnie ta odrobina niepewności jest największym plusem książki.

Podobało mi się również to, że bohaterami są osoby różnych narodowości, a sama akcja toczy się w różnych miejscach rozsianych po całym świecie. Autorka spisała się przy tym znakomicie i miejsca te opisane są w sposób realny z zachowaną odpowiednią ilością szczegółów.

Miałam niedosyt ( zwłaszcza na początku) w kreacji głównej bohaterki. Przeszkadzało mi to, że ma zaledwie 17 lat i jest kreowana na kogoś wyjątkowego i bardzo inteligentnego. Nie było tego jednak widać w jej sposobie myślenia i zachowaniu.

Kolejnym małym zgrzytem były niestety dialogi. Nie były one mocną stroną tej powieści, a dla mnie mają duże znaczenie w ostatecznym odbiorze książki.

Ogólnie jednak polecam, zwłaszcza osobom lubiącym lekko zagmatwane powieści obyczajowe :) To było miłe oderwanie od rzeczywistości.

Autorce gratuluję udanego debiutu i życzę powodzenia na przyszłość. Ja z pewnością sięgnę po jej kolejne książki.

p.s. Cieszę się, że obyczajowe powieści polskich autorek dorównują poziomem pozycjom zagranicznym."

Czytelniczka

„Barwna, napisana z wyczuciem, a przy tym wciągająca historia. Czytałam ją etapami pisanymi przez autorkę i za każdym razem nie mogłam doczekać się dalszej części. Napisana lekkim piórem, dzięki czemu wchłaniałam ją jak gąbka wodę i miałam ciągły niedosyt. Powieść niezwykle magiczna, seksowna, ale momentami też smutna i czuła zarazem.”

Monika Jurzak

„Elektryzująca powieść, której nie sposób odłożyć. Książka pełna zaskakujących zawrotów akcji, erotyzmu i napięcia. Doskonale porusza naszą wyobraźnię, pozwalając zatopić się w świat bohaterów.”

Magdalena Łozińska

„"Plan" jest dowodem na to, że najprostsze rzeczy w życiu potrzebują najwięcej wyjaśnień... Brutalne prawa polityki i biznesu, powiązania, ogromne fortuny, a z drugiej strony historia o młodej, dojrzewającej kobiecie, która po licznych perypetiach, dokonuje przełomowego odkrycia poznając ostatecznie samą siebie.

Pasja, władza i przemilczane historie, ale jednocześnie permanentny strach, potrzeba bezpieczeństwa oraz pragnienie zrealizowania samej siebie sprawiają, że fabuła niebezpiecznie balansuje między skrajnymi biegunami. Anna potrafi jednak zdefiniować esencję własnej egzystencji. Pytanie tylko, co z miłością? Czyż nie jest tak, że głęboko pod skórą każdy z nas próbuje zachować zmysłowe wspomnienia magicznych, odległych lat...”

Aneta Paquier

„Książka pochłonęła mnie od pierwszych słów. Nie mogłam się oderwać. Wciągająca. Po prostu magnetyczna. Do samego końca jakże tajemnicza. Czytałam z zapartym tchem od początku do końca. Polecam. Polecam. Polecam.”

Agata Kolińska

„Najpierw myślałam, że to coś w rodzaju pamiętnika. Potem, że to powieść dla małolatów... Harlekin też przyszedł mi na myśl. Aż tu nagle... Sensacja? Thriller? Horror! Kryminał... A może jednak książka o miłości? Nie można stwierdzić jednoznacznie. Ta opowieść ma w sobie wszystkiego po trochę i na dodatek sporą dawkę magii... I to mi się w niej najbardziej podobało. Zaskakuje wielokrotnie, w najmniej spodziewanym momencie. Przepełniona emocjami, zdecydowanie dla kobiet. Zarwałam dwie noce, właśnie skończyłam i idę czytać raz jeszcze. Jest świetna.”

Ania W.

„Uczucie miłości przepełnione rozsądkiem czy szalone serce, które zna tylko namiętność i niepojętą pasję? Z pewnością każda z nas odnajdzie w Annie nutę samej siebie. Pasjonująca powieść o kobiecie, która nie tylko odkrywa miłość w wszystkich jej obliczach, ale również poznaje kulisy swej przeszłości i przede wszystkim odkrywa samą siebie w świecie pełnym niespodzianek i niebezpieczeństwa.”

Emilia Lewicka

„Barwna, pełna emocji, zagadek, świetnie i wiarygodnie zarysowanych postaci - nie tylko głównych bohaterów, powieść, która trzyma w napięciu do samego końca.

Dla głównej bohaterki, skromnej studentki wkraczającej w dorosłość, życie pisze scenariusz, który z pozoru przypomina bajkę pełną przygód, bogactwa i sensacji godnej najlepszych filmów. Jednocześnie stawia ją w najtrudniejszej sytuacji, w której musi dokonać niełatwego wyboru - emocje Anny to jednak emocje bliskie wielu kobietom i w tym tkwi siła tej książki. Przemiana Anny fascynuje, intryguje i angażuje czytelnika do ostatniej kartki.”

Joanna Fąfara




Zachęcam wszystkich Czytelników do podzielenia się opiniami na temat moich powieści..
Możecie wyrazić swoje zdanie na mojej stronie na Facebooku lub napisać do mnie wiadomość.

Patrycja Gryciuk
gryciukpatrycja@gmail.com

Do góry strony.